FANDOM


AUTOR ARTYKUŁU - PANI VOID/SALTY/SHITSTORM MAKER

Początki

Zaczęło się od zabawy komendami Cocksuckera, jednego z botów. Komenda polegała na podawaniu dwóch użytkowników, a bot określał, ile szans miałby związek między nimi. Jak na razie za najlepszy ship uznał Ziomka i Elma - według obliczeń potencjalna miłość między nimi wynosiła ładniutkie 100%. Jednak jak się okazało, nie był to najwyższy możliwy wynik...

W tym momencie wpadła Ada ze swoim wynikiem wynoszącym 101%.

-Bot mnie kosia! - skomentowała nieświadoma działania komendy, Fuz jednak wyprowadził ją z błędu. To 101% było wynikiem powodzenia shipu Ady... z samą sobą. Fuz, Dieg i Pan Misio żartobliwie nazwali Adę "egoistką" i "narcyzem", co podsunęło Panu Misiowi ciekawy pomysł. Żeby zrobić Adzie klona.

Roleplay

Pomysł przyjął się całkiem dobrze, więc Diego uruchomił maszynę do klonowania i wsadził tam Adę. Po chwili powstała Ada#2. Jednak nie zdążył pokazać jej oryginałowi, gdyż została porwana podczas chwili nieuwagi Diega. Twórca nie zauważając jej zniknięcia rozpoczął masowe klonowanie.

W piwnicy

Kiedy Ada#2 odzyskała przytomność, zobaczyła nad sobą pewną, śmiejącą się jak cwel postać. Chcąc się ruszyć zdała sobie sprawę, że leży związana na łóżku. Wszystko stało się jasne. Porywaczem był Ziomek. Po chwili przestał się śmiać(Jak cwel, pamiętaj. To ważna część fabuły.) i poszedł rozejrzeć się za viagrą. Podczas, gdy ten zastanawiał się, dlaczego jego dong dong nie chce stać(Za jakie grzechy muszę to pisać...), jakaś osoba zakradła się do piwnicy i uwolniła klona. Gdy Ziomek wrócił, zastał Adę#2 zrzucającą na łóżko ostatnie kawałki liny, którymi była związana, i stojącą za jej uwolnieniem void. Porywacz zagroził jej, że skończy tak samo, jeśli jeszcze raz to zrobi, i próbował z powrotem spętać swoją ofiarę, jednak ta uciekła(To jest Ziomek. Ziomek nie zamyka drzwi do piwnicy, kiedy porywa dziewczyny. Ziomek jest głupi. Nie bądź jak Ziomek.). Stwierdził, że void się doigra za ten czyn, jednak ona też zdołała zwiać.

Chora akcja zdesperowanego Ziomka

Ziomek nie zamierzał się poddawać. Musiał zdobyć chociaż jedną z tych klonów. Wrócił do siedziby Diega, który właśnie pokazywał Adzie jej armię. Deig zaproponował jej wybranie któregoś i kochania go(Doki doki J̷ͦ̂ͧͤ̃ͮ̍ųs̸ͬ̊̄̍ͣ̋͛t́͋́ ̎ͦ̅̈͒͜A̿͜d̡ͩͣ̐̏̓̃ͮa̛͐̒ͮͤ͌ͧ͛ edition! Pobierz już dziś!). Szczególną uwagę Ady zwrócił pewien mężczyzna. Kiedy zapoznała się z nim i chciała znaleźć jakiś pokoik zauważyła, że to także jej klon, ale genderswap.

Tymczasem Ziome przeprowadził udaną akcję porwania Ady#6382. Spotkało ją to samo, co w przypadku Ady#2, jednak tym razem void jej nie uratowała. Nie zdołałby, gdyż Oldsport od razu przystąpił do swoich złych czynów(Jeśli znasz Ziomka, to wiesz, jakich. Jeśli nie znasz, to też raczej wiesz.).

Mimo przemyślanego planu incydent nie został niezauważony. Ada dostrzegła go zapierdalającego z biednym klonem, i powiedziała to Deigowi. Razem poszli na miejsce, gdzie już działo się w najlepsze. Kiedy Oldsport zdał sobie sprawę, jak wielki błąd popełnił wkładając w złą dziurę(DLACZEGO JA TO PISZĘ. DLACZEGO JA SIĘ NA TO ZGADZAŁAM. Thanks, Oldsport, i hate you ;-;), drzwi rozwaliły się za sprawą potężnego karate kopa Dieża krzyczącego "WRONG HOLE" (a Ada musiała na to wszystko patrzeć).

-ODDAWAJ KLONA - krzyknął, na co Ziomek odpowiedział jedynie śmiechem(Oczywiście warto zaznaczyć, że śmiechem cwela. Chyba nie zapomniałeś o tym ważnym szczególe, prawda?), po czym przystąpił do odparcia ataku włamywacza rzucając w niego ragdollem(Też nie wiem co to. Internet twierdzi, że rasa kota).

-TYLKO NIE RAGDOLL - tylko tyle zdołał wykrzyczeć Diego upadając na ziemię przez ragdolla. Na szczęście kotu nic się nie stało, A Dieg zdołał zabrać Adę#6382 i uciec razem z nią i Adą#1. Kiedy znaleźli się wystarczająco daleko od tego złego miejsca, dogonił ich Oldsport i spytał, czy temu klonowi nie cieknie sperma z dupy(Pozwólcie mi tego nie pisać, ja już nie chcę, będę grzeczna ;-;). Diego zajrzał i potwierdził jego przypuszczenia. Ada#6382 uwolniła tak ogromny wytrysk, że wybuchła(Nie chcę już tego pisać ;-; ten roleplay to czyste zło ;-;). Po tym wydarzeniu Cała trójka wielce oszołomiona tym, co właśnie zobaczyła wróciła na Doki Doki Spierdolenie Club, gdzie toczyła się rozmowa o masturbatorach(Powtarzam. Ten roleplay to czyste zło.) Wszyscy myśleli, że to już koniec przygody z klonami Ady.

To jednak był tylko wierzchołek góry lodowej

Przejęci rozmową chłopcy nie zauważyli Ady, która po przywitaniu ich poszła rozgościć się przy barku obsługiwanego przez bota Akiego. Dopiero Ziomek dostrzegł jej przybycie i pochwalił jej nowy avatar.

-klony to jednak zajebista sprawa '^' - stwierdziła Ada w lekkim szoku. Tak. W pokoju były dwie Ady, co Admin zauważył jako pierwszy.

-klony to jednak zajebista sprawa '^' - powtórzyła Ada#2, przez co szoku dostał także Hedge niezainteresowany wcześniej wydarzeniami. Spytał, która to Ada, jednak nikt nie był w stanie mu odpowiedzieć. Zmyliły go tak bardzo, że pomylił z nimi Admina i go... dobrze wiesz, co.. Obie Ady mu współczuły. Do "zabawy" Magdy i Admina dołączył także Ziomek, więc Magda także otrzymała wyrazy współczucia od obu Ad. W tym momencie wrócił Dieg. Widząc zajście udawał zadowolonego i przytulił obie dziewczyny, jednak sekretnie chciał je zniszczyć wraz z innymi klonami. Sęk w tym, że nie miał pojęcia, która jest tą prawdziwą. W ich obronie stanął Pan Misio przywalając oponentowi prosto w twarz. Twórca klonów nie chciał odwołać swojej decyzji, po czym oberwał jeszcze od kogoś, tym razem nie od Miśka. Okazało się, że była to... trzecia Ada.

Wszyscy byli w szoku, poza pozostałymi Adami, które od razu świetnie się dogadały. Podczas, gdy Ziomek zaczął fantazjować o wyruchaniu trzech Ad za jednym razem(co), Admin ogłosił event na ludobójstwo klonów. Chciał wziąć coś do zabijania na tą okazję, ale wziął coś do samobójstw i umarł(Nie wiem co to, ale dej mnie to ;-;). Pan Misio zdołał go wskrzesić, przez co nieświadomie urządził mu wpi***ol od klonów. Kiedy udało się mu unieszkodliwić całą trójkę, związał ich i zabrał na przesłuchanie. Kazał im przyznać się, która jest prawdziwa, albo czeka ich trafienie pod "opiekę" Ziomka. Wszystkie w milczeniu padły głową na biurko, co spowodowało zdezorientowanie u Maxa. Zmieszany oddał całą trójkę Ziomkowi i Diegowi zgodnie z obietnicą, i wrócił do czytania gazetki.

Akcja z powrotem przenosi się do piwnicy. Wszystkie Ady znalazły się związane na znanym już wesołym łóżku(I tu nadchodzi ten akt, po którym będę mieć koszmary.). Zaczęła się zabawa. Podczas, gdy Ziomek obczajał Adę#3, stopy Ady#1 były dewiastowane przez Diega. W końcu void załamał się, bo nikt nie chciał pomóc biednym klonom. Gdy Diego zabrał jedną z Ad i wyszedł, ta zakradła się za Ziomka i przywaliła mu grabiami, przez co porywacz padł na podłogę. Wykorzystując chwilę nieuwagi wroga rozwiązała klony dając im szansę na ucieczkę. Sama została zauważona i przewrócona przez wkurzonego porywacza. Próbowała wstać, leż coś ciężkiego leżało na nim, i uniemożliwiało to. Resztkami sił dosięgnęła grabi, podczas gdy Ady powaliły Ziomka na ziemię. Trzymając grabie void zastanawiał się, czy nie pójść w głąb piwnicy w celu znalezienia innych potencjalnych ofiar Ziomka, jednak widząc, że podnosi się zarówno on, jak i jego dong dong zdecydowała się na ucieczkę.

Zakończenie(?)

Roleplay kończy się tym, że maszyna do klonowania zostaje zniszczona wraz z większością klonów, a Ziomek widzi halucynację w postaci niejakiej Dark/Emo Ady.

Można by było stwierdzić, że to koniec tego koszmaru voida roleplay'a, jednak tuż po nim pojedyncze osoby wymieniały teorie o nadchodzącym sequelu... (Oby nie, nie chcę do tego wracać)